„Trema”, która pokonuje tremę czyli teatr o wielu obliczach

„Trema” to nazwa amatorskiej grupy teatralnej, która powstała w małej wsi Husów. Aktorzy mają na swoim koncie wiele spektakli o różnej tematyce. Na deskach sceny pojawiło się już kilka pokoleń mieszkańców. Teatr jest ogromną chlubą wsi, co czyni naszą miejscowość szczególną. W okolicach nie ma nigdzie tak prężnie działającego teatru. A wszystko dzięki Paniom Halinie Chomie i Iwonie Nosek, które zawiadują grupą.

Aby dowiedzieć się więcej na temat działania teatru postanowiłam uczestniczyć czynnie w przygotowaniach do jednego ze spektakli. Zwykle przedstawienia prezentowane są raz w roku, najczęściej w okresie wiosennym. Ci, którzy przychodzą obejrzeć występy, nie zdają sobie nawet sprawy z tego, jak wiele czasu potrzeba, aby mógł być wystawiony. Przez większość roku, na pozór, w teatrze nic się nie dzieje, to jednak tylko pozory. Przecież trzeba skądś czerpać inspiracje i plany następnych występów. Nie wiadomo, kto wpada na pomysł nowego przedstawienia, sposób jego realizacji i dobór aktorów, ja również o to nie pytałam, gdyż niektóre sprawy powinny zostać tajemnicą grupy.

Mogę natomiast zdradzić, jak wyglądają niektóre próby. Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, jak trudne jest bycie aktorem. Sama nauka roli nie jest aż tak wymagające, jednak gra na scenie, to dopiero wyczyn. To nie prawda, że jeśli przyzwyczaimy się do występów, trema znika. Jeden z aktorów występujących dość długo w teatrze coś o tym wie. Jak sam mówi, człowiek nigdy nie jest w stanie przewidzieć, jak zareagują ludzie na dany spektakl. Czy będą się śmiać wtedy, gdy my chcemy i czy spełnimy ich oczekiwania. Częste występy na scenie dają aktorowi swobodę i zminimalizowanie tremy dopiero wtedy, gdy poczuje się pewnie na scenie i będzie wiedział, że ludzie odbierają jego grę w taki sposób, jaki był zamierzony.

Próby przed spektaklem zaczynają się dwa, trzy miesiące przed premierą. Początkowo odbywają się dwa razy w tygodniu. Jednak z upływem czasu częstotliwość wzrasta. Są tygodnie, gdy próby robione są codziennie, nie wyłączając niedziel. Gdy pierwszy raz przyszłam na próbę, nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Nigdy nie miałam możliwości oglądać postępów aktorów poza właściwym spektaklem. Bardzo zaskoczyła mnie atmosfera, jaka panuje wśród osób, wszyscy są mili pomagają sobie, nikt się na nikogo nie złości. Mimo czasu, jaki ich goni, starają się pracować w spokoju.

Druga sprawa to ustawienie na scenie. Jest przy tym wiele pracy – Pani Halina, która siedzi na widowni i przegania wszystkich na scenie – niezapomniany widok. Nikt jednak się o to nie obraża, wręcz przeciwnie, wszyscy podporządkowują się sugestiom. Następna sprawa to nauka tekstu. Ktoś, kto nigdy nie uczestniczył w próbach teatru, nie wie, ile zamieszania i uśmiechu sprawia mała pomyłka jednej z osób. Wystarczy, żeby ktoś coś przekręcił, a od razu jest weselej. Samo opanowanie tekstu nie jest problemem jednak wypowiadanie go w odpowiednim czasie i sytuacji to nie lada wyzwanie.

Reszty sekretów zdradzić nie mogę, jest jednak jeden sposób, aby dowiedzieć się, jak od podszewki wyglądają próby – zostać aktorem i na własnej skórze przekonać się, jak to jest.  Otóż kameralna grupa teatralna „Trema” w tym roku obchodzi swoje 15 urodziny. Z tej okazji przygotowała spektakl pt „Ciemno” Marka Rębacza. Jest to komedia-horror, przy której można się i przestraszyć, i popłakać ze śmiechu.

Na premierze w sobotę jak zawsze widzowie dopisali. 15 urodziny zostały należycie przeżyte. Zjawiło się wielu z zaproszonych gości, w czym również dawnych aktorów grupy teatralnej, którzy teraz z widowni wspierali swoich następców. Spektakl odbił się wielkim echem gdyż w niedziele na spektaklu po premierowym również nie zabrakło fanów dobrej sztuki. Ludzie mogli się pośmiać i przestraszyć z niektórych momentach. Był to miło spędzony czas i bardzo dobre oderwanie się, chociaż na chwile od codziennych spraw i obowiązków, które na czas spektaklu zostały w domach. Można było również pooglądać zdjęcia z wszystkich granych przez „Tremę” sztuk. Każdy mógł odnaleźć w nich siebie z czasów, kiedy jeszcze grał na scenie. Niektórzy przystawali przy jakimś zdjęciu i aż łza zakręciła się w oku, kiedy patrzyli na siebie z przed lat. Wystawa była strzałem w dziesiątkę, jak i cały spektakl.

 

Tekst został napisany w dowód uznania dla grupy teatralnej „Trema” jako prezent na 15. urodziny.

autor: Kinga Kuśtrowska

zdjęcia ze sztuki: Agnieszka Mac Uchman Fotografia
zdjęcia ze sztuki: lancut.gada.pl
zdjęcia zza kulis: Agnieszka Mac Uchman Fotografia