Czasy galicyjskie

Właściciele wsi

Pod koniec XVIII w. Lubomirscy znaleźli niewygodnego rywala w postaci Sanguszków. Franciszek Lubomirski przez jakiś czas procesował się z tym książęcym rodem, aż wreszcie dał za wygraną i w 1781 r. sprzedał Husów swym antagonistom. Wieś wróciła więc do klucza kańczuckiego. Dziedziczką Husowa została córka Ignacego Cetner i Ludwiki Potockiej „bogata i piękna” Anna de Cetner, wówczas żona księcia Józefa Sanguszki. Husów w dość szybkim czasie znalazł się jednak na licytacji. W 1788 r. właścicielką wsi stała się de iure Kunegunda Prekowa (de facto posiadała dobra husowskie już od dłuższego czasu tytułem zastawu). Jej syn Tadeusz Prek wkrótce pozbył się Husowa, sprzedał go bowiem w 1800 r. oficyna_dworskaIgnacemu Gabard de Vaux (prócz lasu Strasznik). Ten zaś pięć lat później zapisał wieś Teresie z hr. Mierów Eustachowej Jawornickiej. W ten sposób Husów na dłużej pozostał w ręku jednej rodziny. Dziedziczka bywała na wsi raczej w charakterze gościa. Zmarła też poza Husowem, w Mikulicach 25 maja 1820 r. w wieku 33 lat. Spadkobiercą Eustachego Mateusza i Teresy został syn Feliks Jawornicki, wylegitymowany w Galicji w 1830 r.

Prawdopodobnie to za jego czasów powstał obecnie istniejący, lecz zrujnowany, budynek oficyny dworskiej oraz park. Wydaje się, że Jawornicki jako pierwszy osiadł na stałe w Husowie. Po roku 1874 przebywał w tutejszym majątku szwagier Feliksa Maksymilian Oborski. Feliks Jawornicki do ostatnich swych dni wytrwał w stanie kawalerskim (zm. 24 sierpnia 1873 r. w wieku 56 lat). Chory na cholerę zdążył jeszcze przepisać dobra husowskie na swego siostrzeńca Wacława Oborskiego.

W ten sposób Husów w 1873 r. znalazł się w rękach ostatniego rodu szlacheckiego władającego omawianą wsią. Oborscy pieczętujący się herbem Roch II vel Kolumna wywodzili się z Mazowsza, a nazwisko swe wzięli od wsi Obory nad Wisłą. Z czasem ten zasłużony dla Rzeczypospolitej senatorski ród podzielił się na trzy gałęzie: na Łukowcu, Latochorzewie i Kuflewie. Z tej ostatniej gałęzi wywodził się wspomniany już Maksymilian Oborski. Jego syn Wacław, dawny powstaniec, szukał nowych form służenia pro publico bono.

grobowiecAutonomia galicyjska umożliwiała prowadzenie działalności społecznej i gospodarczej. Przy ówczesnym stanie komunikacji przebywanie w Husowie, a jednocześnie uczestniczenie w życiu społeczno-politycznym musiało utrudniać to drugie. Oborski podjął więc decyzję przeniesienia się do miasta. W 1891 r. nabył dobra mieleckie wraz z zespołem dworsko-pałacowym.

Odtąd do Husowa zaglądał rzadko. Pochłonięty był zresztą swą aktywną działalnością na forum publicznym. Pełnił funkcję członka Rady Powiatowej w Mielcu (wcześniej w Łańcucie). Był też członkiem Galicyjskiego Towarzystwa Gospodarczego we Lwowie (reprezentował oddział jarosławsko-łańcucki), Towarzystwa Rolniczego w Krakowie (okręg mielecki), przez wiele lat był detaksatorem Galicyjskiego Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego (okręg łańcucko-kolbuszowski). Zmarł w Mielcu 26 kwietnia 1914 r., a schedę po nim przejął syn Andrzej Oborski, ostatni dziedzic Husowa.